ilość

Zmiany jakie chciałbym wprowadzić:

Strop drewniany zamiast terivy ocieplony 40 cm wełny

Ściany zewnętrzne ytong 24 + 20 cm styropiany lambda 0,031

Podłoga styropian 20 cm

okna energoszczędne U~0,8

wentylacja mechaniczna

ogrzewanie podłogowe w całym domu (może z malutkim grzejniczkiem w garażu zasilanym wodą z podłogówki w celu utrzymania 5-8 stopni)

Wyniki po zmianach (bez ogrzewania garażu):

Projektowa strata ciepła przez przenikanie: 2508 W

Projektowa wentylacyjna strata ciepła: 784 W

Projektowe obciążenie cieplne budynku: 3286 W

Roczne zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania: 5513 kWh/rok

Wskaźnik sezonowego zapotrzebowania na ciepło EA: 45,0 kWh/(m2/rok)

Z tego co czytałem pompę ciepła dobiera się do Projektowego obciążenia cieplnego budynku.50 tyś to jest 250 kubików EPS grafitowego labda 0,031.

To jest masakryczna ilość .

Czy ładowanie w pompę ciepła która i tak rachunki swoje mam.

Ma sens ? nie.Dolicz jeszcze grzanie CWU. Przyjmuje się + 0,25kW mocy cieplnej pompy na osobe, więc te 6kW będzie idealne. No chyba, że planujesz instalację solarów i płaszcz wodny w kominku.

Co do pomp cieplnych to patrzyłeśZdecydowałem się na pompę ponieważ u mnie w okolicach dostępu do gazu nie ma i pewnie nie będzie przez dłuższy czas.

Drugim czynnikiem było to, że z zdarzają mi się wyjazdy w delegację i chciałbym aby mechanizm był możliwie najprostrzy i bezobsługowy, aby żona nie miała problemów.

Jeśli chodzi o samo źródło to raczej jestem zdecydowany na PC, wiem, że nie jest to mały wydatek, ale poszukuję najlepszej oferty licząć, że zmieszczę się w tych 40-45 tys. Pompa około 20-25 tyś (ceny katalogowe to dla mnie śmiech na sali skoro ta sama pompa w hurtowni kosztuje 6-8 tyś mniej) odwierty do 6kW około 10 tyś i liczę że resztę za maksymalnie 10 tyś się zrobi.

Szczerze wolę zapłacić teraz więcej, ale mieć spokój psychiczny przy płaceniu rachunków. Wiem, że może to nie jest ekonomiczne, ale chciałbym się kierować ku PC grutnowej.

Co do kolektora to niestety moja działka ma wymiary 22X40 więc raczej poziomy kolektor odpada, chyba, że bym zdecydował się na bezpośrednie parowanie, ale tutaj przedstawiciele życza sobie taką kasę, że dałem sobie spokój.

Podobny obraz

Licząc te 0,25 Kw na osobę (tak wstępnie założyłem 60 litrów) to przy zbiorniku zewnętrznym 300l powinienem policzyć jakby 0,25X300/60 czyli jakieś dodatkowe 1,25 kW? W takim wypadku moje zapotrzebowanie to 3286 W + 1,25 kW = 4,6 kW i pompa 6kW powinna to pociągnąć? Część firm doradzała mi 8kW ale wydaje czyszczenie kanalizacji mi się to lekką przesadą dla takiego domu.

Co do samej pompy to po spotkaniach z różnymi firmami przemiawiają do mnie te 3 z pierwszego postu, ale nie wiem, która jest najciekawsza, z tego co wiem wadą nibe jest to, że nie posiadają sprężarki typu scroll. O IVT słyszałem dużo dobrego, natomiast o danfossie wiem jakby najmniej.

Jesli chodzi o ecopol to przyznam, że nie rozważałem ich pomp do tej pory, choć widzę, że ceny są dość ciekawe. Czy ktoś może powiedzieć coś więcej na ich temat?

Mam jeszcze pytanie o podłogówkę, generalnie z tego co wyczytałem oraz po rozmowie z przedstawicielem purmo, wnioskuję, że warto dążyć do osiągnięcia jak najniższych parametrów wejścia/wyjścia czynnika podłogówki, a co za tym idzie najlepiej na całości dać rozstaw co 10cm i jak najrówniejsze obwody.

dobrze napisał na rachunki będzie 30 lat .

Tak zbić zapotrzebowanie aby pompa ciepła była maluteńka

w tedy to ma sen.

Jestem raczej zdecydowany na pompę gruntową z odwiertami z zewnętrznym zasobnikiem cwu około 300 litrów.

Czy dobrze rozumiem, że dla moich obliczeń zupełnie wystarczy mi pompa 6kW, a o 8kW to w ogóle nie powinienem myśleć?

Obecnie zawęziłem (jeżeli tak to się da określić) wybór do 3 pomp 6kW z zewnętrznymi zasobnikami cwu:

izolowanie

Okna są potrzebne i “.”, można w różny sposób izolować, ja coś takiego sobie umyśliłem, ciekawe czy ma to jakikolwiek sens. Na razie czysto teoretycznie, bo pytań wiele, na pewno układ mechaniczny czyli drogi i awaryjny, te kwestie wstępnie pomińmy. Proszę o ocenę czy nastąpi izolacja termiczna i znalezienie materiałów, które by to wytrzymały/spełniły.  sobi uważa, że dzisiejsze okno dwuszybowe i tak jest porządne, a u mnie, zgodnie z przedwojenną sztuką okna są minimalne, 1/8 powierzchni podłogi. i myślę ze większe przeszklenia tylko zaopatrzymy w rolety… ostatecznie, w razie chłodów i za dnia, te większe przeszklenia i za dnia mogą byc pozamykane (kuchnia, drzwi na taras i drzwi na balkon) a reszta okien jest niezbyt duża w stosunku do wielkosci pomieszczenia…

Pustka powietrzna pomiędzy oknem i roletą coś poprawia termoizolacyjność, ale w nieszczelnościami lamelek wszystko jest tracone (chociaż producenci bram rolowanych- największych rolet, podają parametr u koło 5w/m2, twierdząc, że wystarczająco izolują żeby garaż chronić). Ciepło, które dotrze na zewnętrzną szybę ogrzeje chłodne powietrze i rozpocznie ucieczkę poprzez aluminiowe zimne lamelki, żeby powstrzymać przewiew lub w lepszych, szczelniejszych roletach -konwekcje, która przy szczelinie powyżej 3-5cm wystąpi, wpadłem na pomysł wypełnić tę pustkę nieruchomym, suchym powietrzem, zamkniętym w “ala” materacu/foli bąbelkowej przyklejonej do lamelek, pompowanym po zamknięciu rolety i spuszczanym przed otwarciem. Takie układy w mechanice są znane np. poduszki pneumatyczne w samochodach, raczej do zrobienia, tylko czy zatrzyma ciepło na tyle skutecznie, żeby o tym rozmyślać, suche powietrze jest dobrym izolatorem, a cienka guma/folia nie powinna, aż tak wpłynąć na pogorszenie tego parametru.

wersja

Mówimy o stanie faktycznym.A jest to stan w 99% okien przynoszących bilans ujemny.A o czym tu dyskutować? Oczywistą oczywistością jest,że masz rację. Okna należy zacieniać.W tej czy innej formie. Siatki,żaluzje,okiennice czy markizy. Do wyboru,do koloru,co kto woli.

Dowód?no ale nikt nie neguje okien Twoich.

Jak byś się dobrze wczytał w te zrzutu to chodzi o okno które ma 47% ramy !! i to słabej ramy.

Stąd duże straty i małe zyski bo mało szyby. Jedno za drugim podąża … jak masz więcej szyb z powłokami … gorzej z zyskiem, mniej strat natomiast.

Na pierwszą linie idzie szyba …aby stanowiła jak największy procent okna, najlepiej jak 100% czyli sama szyba.

Widzisz jaka różnica … brak zysków … do sporych zysków z niewielkiego okna w sumie.

Po pierwsze zaczynam używać spacji.

Znalezione obrazy dla zapytania dom ekologiczny

Po drugie na strychu bez okien mam chłodniej niż w chałupie.Pamiętamy, przynajmniej ja pamiętam. Ale nikt się nie chce wypowiedzieć odnośnie zastąpienia styropianu izolacją refleksyjną. Jestem pogotowie kanalizacyjne przekonany o sensowności sprawienia sobie markiz, jeszcze lepiej, gdyby miały w sobie warstwę refleksyjną. Pomajsterkowanie w celu żeby markizy latem były markizami a zimą okiennico-zasłonami to mały problem i mały koszt.

Denerwujące jedynie jest wciskanie kitu,że okna w naszym klimacie dają bilans dodatni.

Ja poczekam aż opracujesz technologię dobrych okien.Wtedy zmienię zdanie.Póki co dodatni bilans okna to bajka.Faktem natomiast jest problem w lecie.Która to instytucja w tym kraju ustala stan faktyczny? Bo do niedawna wydawało mi się, że Macierewicz, ale na szczęście od dwóch miesięcy nie oglądałem wiadomości i już się gubię. A w którym przypadku będę miał większego kaca: czy jak w sezonie na dużym oknie wyjdzie 50 kwh in plus czy in minus? Jakie macie doświadczenia w upijaniu się na smutno i na wesoło? należałoby policzyć zyski i straty dzień po dniu - orientacyjnie dla średniej z ostatnich 10lat na ten przykład

Jak się nie chce to jakimś wskaźnikiem może być OZC - choć to tylko bilans za sezon grzewczy będzie - u mnie pokazuje różnicę między pak2, a pak3 od południa - 160kWh w sezonie na korzyść pak3, czyli dla mnie nieopłacalne są pak2 - być może zależność od powierzcni przeszkleń i zacienienia okapem 1,2m

Okna jakie są, każdy widzi. Jedne kosztują trochę mniej, inne trochę więcej, jedne bardziej się podobają, inne mniej, jedne są eksperymentem, drugie sprawdzoną konstrukcją z wieloletnią gwarancją. Czy mamy pomysł, jak w sposób niekontrowersyjny wpłynąć na bilans? Ja coś tam zaproponowałem, ale oczywiście lepiej zostawić bez odzewu i popieprzyć.

Wiem bo mam niby dobre trzyszybowe, prawie amerykanske, ze słynnym argonem w środku.

strefa

Po to gadamy, żeby stworzyć nową jakość, a nie rozpamiętywać niewykorzystane okazje. Moim zdaniem, jeśli będziesz miał dużo południowych okien, a nie zaplanowałeś do nich markiz, to strzelasz sobie w stopę. I to nie takich co to prawie zakrywają, a kilkumetrowych, żeby na południowej stronie domu stworzyć sobie strefę cienia. Na dzień dzisiejszy chciałbym, aby taka markiza na czas zimy mogła robić za kurtynę refleksyjną (nie anty ) Zastosowanie jakiegoś onduline przyda się też latem. Pytanie ile to da. Czy żeby mieć efekty trzeba coś konkretnego, czy refleksyjna naprawdę działa.Jeśli mówimy o nowej jakości, to zainteresuj się elektroniką przeźroczystą,Południowe okno do zacienienia pionowe pikuś - latem najwieksze zyski daje zachodnia strona, a jak połaciówka to już w ogóle… sauna solution) a od zachodu aby zacienić trzeba dać jakieś pionowe półki… albo taką klasyczną markizę budkę z bokami…

Dla niewtajemniczonych:

gałka w ścianie:

- w lewo = szyba ciemna

- w prawo = szyba przeźroczysta.

Aczkolwiek to przyszłość, choć nie tak odległa.

prototypy już funkcjonują.

50 kwh +/- 10 podzielone przez współczynnik g. Wschodu i zachodu nie zacienisz, tylko przegrody pionowe. Wszywanie folii w zasłony: może da coś, a może tylko trochę, a może nie da nic - też poszukuję wiedzy, która pozwoli to ocenić. Na chwilę obecną dużo bardziej przekonuje mnie jednolita i w miarę szczelna wartswa folii od zewnątrz.

Co do strzelania w stopę, w oknach dachowych to stosują - taka zewnętrzna siatka w kolorze ciemnym.

Może dla zwykłych okien też sprawdziłaby się?!

Działa to tak;

- siatka ogranicza dostęp światła do okien ( to po pierwsze primo ),

- jednocześnie będąc ciemną ogrzewa się i tym samym powietrze pod nią powodując ruchy konwekcyjne powietrza pomiędzy szybą a tą siatką.

Proste i genialne jednocześnie!

Czy zadziała dla połaci pionowych?

Za późna godzina na konstruktywne wnioski.

śmiem twierdzić, że potrafię strzelać miedzy palcami

Właśnie strzelam, zainstalowałem dallasy i lutuję kolejne,No straty są niewielkie bo i okno dobre … kiedy trzeba … kiedy trzeba słońca jest i na to nastawione

stąd niezłe zyski z takiego okna.

Zwykłe okna niestety przez małe wymagania rynku są jakie są … masa plastiku itp … szkła mało …

rama licha bo ledwo 1,0 … plus troszkę mostków termicznych i mamy wynik okno przynosi jednak straty.

Ja podchodzę do tej sprawy tak że pierwsze szyba potem rama zaizolowana ile wlezie.

wrzucę dane na stronkę, to zobaczymy.

Sam jestem ciekaw tego organizmu, który operuję

zapis

To zdanie sugeruje,że na maxach rozwijają się wszystkie plagi egipskie . Skoro masz na to dowody to je przedstaw proszę. Jeżeli nie masz to nie pisz takich rzeczy. Przedstaw to jako twoje podejrzenie,że coś może się rozwijać. Nie przedstawiaj jako faktu,chyba ,że masz dowody.  Czytałem gdzieś, że środowisku mocno wilgotnym mogą pojawiać się tzw. bakterie nitryfikacyjne. Wpisując to hasła w wiki napotkamy taki zapis:

“Biorą one m.in. udział w procesie niszczenia partii przypowierzchniowych budynków oraz kamieni zabytkowych. Powstałe na skutek utlenienia kwasy rozkładają węglan wapnia obecny w budynkach zabytkowych[2].” Czy można to przełożyć na ewentualną degradację bloczków maksowych ? Tego nie wiem.

Wbrew pozorom na nienasiąkliwej powierzchni żwirowej w permanentnym stanie wilgoci może rozwinąć się błona biologiczna. Z powietrzem różne rzeczy przedostają się do GWC .Nie zagwarantujesz chyba 100% spłukiwania złoża . A jak nawet spłuczesz, to popłuczyny z ewentualnym czymś zatrzymają się na warstwie podłoża, bo to nic innego jak złoże filtracyjne.To jest moje prywatne zdanie.

poziom

co przy gruncie nieprzepuszczalnym, kiedy woda stoi 1,5 m pod poziomem terenu? jeśli w takim nieprzepuszczalnym gruncie wykonamy wykop i zasypiemy żwirem, to może nam się tam zrobić basen z wodą. Można, ale w pomijalny sposób. Pan Sobie raczy wyobrazić wielkość 4 do potęgi -13 .

Kula ziemska ma 510 000 000 000 000 m2 jak  Jeżeli miejsce budowy żwirowego GWC jest w grubych pokładach gliny to nie można go budować (a szkoda bo taki grunt rodzimy jest najlepszy do szybkiej wymiany temperatur miedzy nim a żwirem). Jeżeli jest to tylko warstwa ??m to można przekopać sie przez nią i dno GWC ponizej. Jeżeli teren jest pochyły można rurą drenarską odprowadzić nadmiar wody z dna GWC. Na jakiej podstawie twierdzisz ,że żwirowiec jako nienasiąkalny jest bezpieczniejszy od maxowca,który jak wiadomo chłonie wilgoć . Spotkałeś jakieś przypadki ,że na maksowcu rośnie szkodliwe dla ludzkich płuc życie?

Odpowiedz:

Zadano mi pytanie w temacie: GWC - 100 sposobów zmieszczenia jamnika pod szafą

które dotyczy tematu j/w - dlatego tu odpowiadam Nydarowi:

Przesadzasz z tymi pytaniami - nie jestm fanem MAXowych wiec Ci nie odpowiem.

Żwirowy GWC był wielokrotnie badany przez Sanepid i Mikrobiologa z PAN po kilkunastu latach jego pracy. MAXy i powietrze z nich wychodzące nigdy nie było w ten sposób badane. A że chłonie wodę do bardzo łatwo można sprawdzić nawet domowym sposobem. Do małego wiaderka z tworzywa wlej wode i wsyp kawałki MAXa np 1kg. Mocz klika dni. Zlej wodę i zważ na w miare dokładnej wadze. Następnie wsadz te maksy do mikroweli, nie zapomnij przykryc pokrywką. Wygrzewaj tak długo dopóki maxy nie beda pękać.

Po wystygnięciu ponownie zważ. Jeżeli różnica wagi przekroczy ~8% tzn że maxy sa nasiakają wodą a z tą wodą zaniczyszczenia. Co sie dzieje z zanieczyszczeniami to sam zbadaj jezeli http://klimatyzator.eu/ Fanem?

Bardzo prosze o spokojne, merytoryczne pytania Wszystkich czytajacych ten wątek.

Odpowiednio ułożona izolacja na żwirze i szerzej poza nim symuluje zagłebienie całego żwiru na około 5m. Czyli bez izolacji trzeba było by go zagłebić na głęb. 5m. Były na tym wymienniku pomiary temperatur przed i za GWC. Przy temp. 35oC na jego wylocie była temp. 19,7oC - pomiar był wykonywany pirometrem

Żwirowy GWC można nawet wypiętrzyć ponad teren - tu jest zagłebiony 1m a wystaje 1m ponad teren.

Powierzchnia człowieka 2m2 to 100m2 izolacji na ziemi to tak jakby Pan położył Sobie na skórze coś wielkości kilku atomów. Będzie ona miała wpływ?

odprowadzenie wody

Wyobraź sobie, że wystarczy zawór i hydrofor w pomieszczeniu technicznym i po naciśnięciu spłuczki masz wodę ze zbiornika. Jeśli woda się skończy (co od października jeszcze się nie przytrafiło) , odkręcasz zawór, wyłączasz hydrofor i spłuczka napełniania jest wodą z wodociągu.I ta cała inwestycja po to, aby zaoszczędzić 8,7 zł/m3 wody ze ściekami (u mnie tyle kosztuje)? A jeśli jest szambo na posesji to tylko woda 2,8 zł/m3.Chciales napisac okradaniem zakladu komunalnego ktory odbiera scieki. Bo do tego sie sprowadza przyłacze wody i kanalizacji  splukiwanie toalety deszczówka i sie do tego nieprzyznawanie na liczniku wody…..Biorąc pod uwagę, że dziennie w toalecie to jakieś 15 spłuknięć x 4.l wody to 30zł miesięczni.

W ciągu PÓL roku to 180zł. W ciągu roku (bez trzech miesięcy) sięgnie 300zł.

Liczę tylko 3/4roku na same WC, bez podlewania.

Wydałem za 1000 za zbiornik, 300zł na hydrofor, 400 na instalację.

Razem 1700 przy roczniej oszczędności 200-300zł

Przy czym awarii może ulec tylko hydrofor za 300zł.

Jak się to ma do wydania na nowy kocioł 4000 zł, żeby zaoszczędzić rocznie 200zł na gazie ?

Albo stosowanie dwukrotnie droższego XPS, bo ma o 0.01 W/mK lepszą niż EPS lambdę ?

Już pomijam (bo może Ciebie to absolutnie nie interesuje) aspekt ekologiczności takiego rozwiązania.

A tyle piszesz w swoich postach o oszczędności. Chciales napisac okradaniem  legalizacja przyłącza kanalizacji Warszawa zakladu komunalnego ktory odbiera scieki. Bo do tego sie sprowadza splukiwanie toalety deszczówka i sie do tego nieprzyznawanie na liczniku wody…..

Teraz to już przegiąłeś z tą oszczędnością.

odpływ

ze względu, że moj domek stoi na gruncie gliniastym, kazdy deszcz powoduje ładne kałuże wokół domu.

Ponieważ jestem w trakcie konczenia budowy, postanowiłem wodę z rynien odprowadzaz rurami do

beczki 200l zakopanej w rogu działki.

Perforacja to właśnie robienie otworów. Jakby miał nawet zbiornik 10000 litrów to i tak stosunkowo szybko zrobi się pełny. Zbiornik to tylko bufor. Cały fenomen to umiejętne rozprowadzenie wody rurami drenarskimi.

Beczka 200 l to mało, chociaż nawet 2000 litrów stosunkowo szybko się napełni. Kładź rury drenarskie perforowane, najlepiej fi 100. Rozciągnij po działce, im większy odcinek tym lepiej przyłącze kanalizacji . Mam takie rury w drenażu opaskowym i powiem, że są twarde. Około 30-40 cm pod powierzchnią ziemi mogą być spokojnie, można po tym jeździć samochodem. Tylko kup rury dobrej firmy, nie z marketu. Trzeba brać pod uwagę to, że zbiornik w ziemi (bufor) będzie zawsze pełny, chyba, że będziesz co jakiś czas wypompowywał z niego wodę. Będzie dobrze, głowa do góry. Też mam działkę na gruncie gliniastym.

Zamierzam do tego użyć rur drenarskich (perforowanych bez otworów), zakopanych w ziemi budowa przyłącza kanalizacji ze spadkiem I podłączyć do rur spustowych z rynienw XXI wieku istnieją pompy wodne a uzdatnienie i zrobienie dodatkowej instalacji tylko i wyłącznie do spłukiwania wody w toaletach i podlewania ogródka to super sprawa przyłacze kanalizacyjne .

Oszczędności może i nie powalają chociaż suma summarum razem z odchodzącymi kosztami kanalizacji troszkę wyjdzie a rozprowadzenie darmowe

To rog dzialki bedziesz miał zalany i to jeszcze bardzie, no chyba ze tak ma byc.

Jeśli to ma być tylko odprowadzenie wody opadowej z rynien to poszukaj w sklepach rur “eko” 110mm, to takie pozaklasowe rury kanalizacyjne typowo do deszczówki. Od normalnych różnią się tym że wyglądają jakby ich kołnierze ktoś po ciemku w garażu formował  Cenowo za mb rury wychodzi podobnie jak karbowana ale wszelkie złączki/trójniki itp już 3 razy taniej.

Rury drenarskie sa cienkie. Jak zakopiesz plytko przyłącze kanalizacji a potem obciazysz czyms to bedzie kicha. Jak bedzie rura przysypana od gory 30-40cm i nie bedzie nad nic ciezkiego budowane, jezdzone to smialo rób drenarska.

Pytanie, czy mogę użyc tych rur ø100, czy raczej powinienem uzyć rur kanalizacyjnych?

sterowanie rekuperatorem

znajomy ma w domu rekuperator i chce nim sterować zewnętrznym programatorem czasowym. W opcjach sterownika rekuperatora nie ma takiej możliwości. Oryginalnie w sterowniku jest zaprogramowany rozbieg trwa 60s, kiedy chce się go wyłączyć kończy się wybiegiem 60s. W tym czasie chyba nie grzeje grzałka tylko jest chłodzona powietrzem. I tu moje pytanie czy coś złego możne się stać kiedy rekup. Będzie pozbawiany nagle zasilania? Może ktoś korzysta z takiego rozwiązania? Nie znam sprzętu ale 99% nagrzewnic elektrycznych ma dodatkowy termostat który jak zadziała to trzeba go zresetować ręcznie. Zadaniem termostatu jest nie dopuszczenie do powstania pożaru gdy silnik przestanie pracować a automatyka nie wyłączy grzałek. Czasami dodatkowo są jeszcze termostaty pośrednie które wymuszają pracę wentylatora jak temperatura wzrośnie na grzałkach. Trzeba obejrzeć jaki tam jest sterownik i sprawdzić czy nie ma wejścia dodatkowych opcji. Jeśli chodzi o termostat to jest dokładnie taki przeciążeniowy jak w termach.

Obawiam się o przegrzewanie izolacji, elementów plastikowych w środku kiedy wiatraki się zatrzymają a grzałka wciąż będzie gorąca. Robiłem test i faktycznie grzałka jest jeszcze długo gorąca ale ścianki izolacja i sam wiatrak są tak daleko ze nie może się z nimi nic stać.

Opcjonalny sterownik który posiada w sobie programator, kosztuje około 2tys i w zasadzie nic dodatkowego w nim nie ma oprócz kolejnego bajeranckiego lcd na ścianie Wiem ze sa dwa styki bez napięciowe które służą np. do uruchamiania rekuperatora kiedy jest podłączony do wyciągu kuchennego. Ale czy po zwarciu styku on jedynie podnosi wydajność do zadanej czy startuje od zera tego nie wiem muszę sprawdzić w instrukcji nie jest to jasno pomiary wydajności wentylacji Warszawa opisane. W centralkach ekozefir jest cos takiego jak Zewnętrzna Zmiana Punktu Pracy (ZZPP). Cos jak sterowanie centralą sygnałem zewnętrznym (zależy jaką masz centralkę). Wejdz na stronke ekozefir i w sekcji pobierz masz dokumentację.

Sterownik Digital miał już programator wbudowany.

szafa

zapomina, ze nie tylko o tresc chodzic moze, chodzi bowiem o postawy owczesnych wielkich. Polityka i piszacy w niej byli legitymacja jeszcze wiekszych. Zastanawiam sie czy otrzymywali piszacy w Polityce talony na Polonezy. Tak tanio mozna bylo sie wowczas sprzedac. Mozna bylo rowniez wspolpracowac z wojskowymi sluzbami, jak tlumaczyl sie byly premier. Rozumialem to jako mniejszy stopien poniewierki.Dzisiaj przychodzi nam zmierzyc sie z szafa. Wole jednak kwestie drzwi. Bowiemgdy czytajacy sie domysla, ze chodzilo tu o cytat ze sztuki « Zamkniete drzwi » zastanowia sie z pewnoscia nad swoim wlasnym losem. Tytul sztuki naklada sie w stu procentach na opisywana koscielna rzeczywistosc, w ktorej wszystko odbywa sie przy drzwiach zamknietych. Nieliczne proby otwarcia sie na nic sie zdaja, bo w koscielnej autokratycznej rzeczywistosci liczy sie glos i ciezkie , rzadko owierane wrota Watykanu. O lochach nie wspominam, bo do nich kiedys z pewnoscia wrocimy (biedny Lafcadio). Problemem Startre’a byly proby nadinterpretacji jego slow. Fraza potocznie rozumiana, ze pieklo to inni, mialo wlasciwie calkowicie inna wymowe. Wedlug autora inni sa najwazniejsza czescia nas samych, sa niezbedni celem « samopoznania ». Kiedy myslimy o sobie, kiedys usilujemy poznac nasze wnetrze, uzywamy srodkow, ktorymi inni nas opisuja. Cokolwiek mowimy o sobie, powtarzamy ocene drugich o nas samych. Cokolwiek czujemy o sobie, czujemy ocene drugiego nas samych. Owa calkowita zaleznosc od drugiego implikuje uczucie znalezienia sie w piekle. Wielu z nas nie jest owo uczucie obce, uczucie calkowitej zaleznosci od osadow drugich. Nie znaczy to jednak, ze nalezaloby unikac zwiazkow z innymi. Wystarczy zdawac sobie sprawe z zasadniczej wagi drugich dla kazdego z nas. Inni umozliwiaja nam dopiero poznanie nas samych. Sartre usilowal rozbic zamknieta przestrzen kazdego z nas, przestrzen wypelniona naszymi przyzwyczajeniami, zwyczajami, ktorych nie chcemy zmienic nawet za cene cierpienia z powodu krytyki drugich. Stajemy sie poniekad « zywymiumarlymi », bo nie godzimy sie na jakakolwiek zmiane, nawet za cene wiecznej troski, cierpienia i zdziwienia z powodu krytycznego osadu naszych dzialan. W ten sposob pozostajemy dobrowolnie w piekle, we wlasnym piekle, o wiele bardziel przytulniejszym, bo wlasnym. Jednoczesnie dziwimy sie z powodu reakcji drugich, ktorzy nie dziela z nami naszej wlasnej wiarygodnosci, lepionej walsnymi rekami lub recami, w zaleznosci od tego, co komu wyroslo. Mam nadzieje, ze anegdotyczny tenor ostatniego zdania nie pomniejsza powagi sztuki Startre’a. Czesto brakuje nam wiary lub godnosci, czesto jednego i drugiego. Nie pisze wogole o probach dotykania i definiowania wolnosci, bo owe sa najtrudniejsze. Rzadko tez podejmowane w blogosferze. Trudno jest nam sie pogodzic z wysilkiem uczestniczenia w zyciu spolecznym, jednoczesnie zbyt latwo i naiwnie oczekujemy naszego udzialu w « zyskach » spolecznego zaangazowania drugich czy nas samych. Coz, nawet Sartre mogl byc i przez wielu pozostaje niezrozumiany.

Następna strona »