sterowanie rekuperatorem

znajomy ma w domu rekuperator i chce nim sterować zewnętrznym programatorem czasowym. W opcjach sterownika rekuperatora nie ma takiej możliwości. Oryginalnie w sterowniku jest zaprogramowany rozbieg trwa 60s, kiedy chce się go wyłączyć kończy się wybiegiem 60s. W tym czasie chyba nie grzeje grzałka tylko jest chłodzona powietrzem. I tu moje pytanie czy coś złego możne się stać kiedy rekup. Będzie pozbawiany nagle zasilania? Może ktoś korzysta z takiego rozwiązania? Nie znam sprzętu ale 99% nagrzewnic elektrycznych ma dodatkowy termostat który jak zadziała to trzeba go zresetować ręcznie. Zadaniem termostatu jest nie dopuszczenie do powstania pożaru gdy silnik przestanie pracować a automatyka nie wyłączy grzałek. Czasami dodatkowo są jeszcze termostaty pośrednie które wymuszają pracę wentylatora jak temperatura wzrośnie na grzałkach. Trzeba obejrzeć jaki tam jest sterownik i sprawdzić czy nie ma wejścia dodatkowych opcji. Jeśli chodzi o termostat to jest dokładnie taki przeciążeniowy jak w termach.

Obawiam się o przegrzewanie izolacji, elementów plastikowych w środku kiedy wiatraki się zatrzymają a grzałka wciąż będzie gorąca. Robiłem test i faktycznie grzałka jest jeszcze długo gorąca ale ścianki izolacja i sam wiatrak są tak daleko ze nie może się z nimi nic stać.

Opcjonalny sterownik który posiada w sobie programator, kosztuje około 2tys i w zasadzie nic dodatkowego w nim nie ma oprócz kolejnego bajeranckiego lcd na ścianie Wiem ze sa dwa styki bez napięciowe które służą np. do uruchamiania rekuperatora kiedy jest podłączony do wyciągu kuchennego. Ale czy po zwarciu styku on jedynie podnosi wydajność do zadanej czy startuje od zera tego nie wiem muszę sprawdzić w instrukcji nie jest to jasno pomiary wydajności wentylacji Warszawa opisane. W centralkach ekozefir jest cos takiego jak Zewnętrzna Zmiana Punktu Pracy (ZZPP). Cos jak sterowanie centralą sygnałem zewnętrznym (zależy jaką masz centralkę). Wejdz na stronke ekozefir i w sekcji pobierz masz dokumentację.

Sterownik Digital miał już programator wbudowany.

szafa

zapomina, ze nie tylko o tresc chodzic moze, chodzi bowiem o postawy owczesnych wielkich. Polityka i piszacy w niej byli legitymacja jeszcze wiekszych. Zastanawiam sie czy otrzymywali piszacy w Polityce talony na Polonezy. Tak tanio mozna bylo sie wowczas sprzedac. Mozna bylo rowniez wspolpracowac z wojskowymi sluzbami, jak tlumaczyl sie byly premier. Rozumialem to jako mniejszy stopien poniewierki.Dzisiaj przychodzi nam zmierzyc sie z szafa. Wole jednak kwestie drzwi. Bowiem pokój zagadek Warszawa gdy czytajacy sie domysla, ze chodzilo tu o cytat ze sztuki « Zamkniete drzwi » zastanowia sie z pewnoscia nad swoim wlasnym losem. Tytul sztuki naklada sie w stu procentach na opisywana koscielna rzeczywistosc, w ktorej wszystko odbywa sie przy drzwiach zamknietych. Nieliczne proby otwarcia sie na nic sie zdaja, bo w koscielnej autokratycznej rzeczywistosci liczy sie glos i ciezkie , rzadko owierane wrota Watykanu. O lochach nie wspominam, bo do nich kiedys z pewnoscia wrocimy (biedny Lafcadio). Problemem Startre’a byly proby nadinterpretacji jego slow. Fraza potocznie rozumiana, ze pieklo to inni, mialo wlasciwie calkowicie inna wymowe. Wedlug autora inni sa najwazniejsza czescia nas samych, sa niezbedni celem « samopoznania ». Kiedy myslimy o sobie, kiedys usilujemy poznac nasze wnetrze, uzywamy srodkow, ktorymi inni nas opisuja. Cokolwiek mowimy o sobie, powtarzamy ocene drugich o nas samych. Cokolwiek czujemy o sobie, czujemy ocene drugiego nas samych. Owa calkowita zaleznosc od drugiego implikuje uczucie znalezienia sie w piekle. Wielu z nas nie jest owo uczucie obce, uczucie calkowitej zaleznosci od osadow drugich. Nie znaczy to jednak, ze nalezaloby unikac zwiazkow z innymi. Wystarczy zdawac sobie sprawe z zasadniczej wagi drugich dla kazdego z nas. Inni umozliwiaja nam dopiero poznanie nas samych. Sartre usilowal rozbic zamknieta przestrzen kazdego z nas, przestrzen wypelniona naszymi przyzwyczajeniami, zwyczajami, ktorych nie chcemy zmienic nawet za cene cierpienia z powodu krytyki drugich. Stajemy sie poniekad « zywymiumarlymi », bo nie godzimy sie na jakakolwiek zmiane, nawet za cene wiecznej troski, cierpienia i zdziwienia z powodu krytycznego osadu naszych dzialan. W ten sposob pozostajemy dobrowolnie w piekle, we wlasnym piekle, o wiele bardziel przytulniejszym, bo wlasnym. Jednoczesnie dziwimy sie z powodu reakcji drugich, ktorzy nie dziela z nami naszej wlasnej wiarygodnosci, lepionej walsnymi rekami lub recami, w zaleznosci od tego, co komu wyroslo. Mam nadzieje, ze anegdotyczny tenor ostatniego zdania nie pomniejsza powagi sztuki Startre’a. Czesto brakuje nam wiary lub godnosci, czesto jednego i drugiego. Nie pisze wogole o probach dotykania i definiowania wolnosci, bo owe sa najtrudniejsze. Rzadko tez podejmowane w blogosferze. Trudno jest nam sie pogodzic z wysilkiem uczestniczenia w zyciu spolecznym, jednoczesnie zbyt latwo i naiwnie oczekujemy naszego udzialu w « zyskach » spolecznego zaangazowania drugich czy nas samych. Coz, nawet Sartre mogl byc i przez wielu pozostaje niezrozumiany.

ciśnienie

Nie zmuszam nikogo ani do przeprowadzenia eksperymentu, który opisałem, ani do zaniechania budowy gazogeneratora i zasilania nim silnika spalinowego. To wolny kraj i każdy ma prawo robić co chce. Mam też jednak w tym wypadku prawo, przedstawić swój punkt widzenia. Uważam więc, że propozycja zasilania silników spalinowych gazem drzewnym jest poronionym pomysłem i tyle, zwłaszcza, że wymyślono bardziej wydajny i prostszy sposób.

A teraz konkrety.

Nie moją winą jest, że nie posiadacie elementarnej wiedzy z chemii i to na poziomie szkoły podstawowej. Jeżeli nie wierzycie mi, że mieszanina tlenu i wodoru jest mieszaniną piorunującą, i żaden silnik tego nie wytrzyma, to zapytajcie Waszego Pana z chemii, może on Was przekona.

Sami tez przyznajecie, że nie potraficie czytać z sensem i nie rozumiecie przeczytanego tekstu.

Autor napisał: “…napisałbyś wreszcie co tak cudownego dzieje sie w silniku po podaniu pary wodnej”. Odpowiadam słowami Moszakowa: Następuje spalanie przegrzanej pary wodnej w silniku tłokowym o podwyższonym ciśnieniu i co najważniejsze w obecności innego paliwa. Najśmieszniejsze jest jednak to, że ja już opisałem dużo wcześniej, jaka zachodzi tam reakcja chemiczna a w poprzednim poscie, podałem, że już ją opisałem. Ponieważ nie potraficie czytać z sensem i znowu nie zrozumiecie, napiszę ową reakcje jeszcze raz.

C + H2O = CO + H2

A teraz wyjaśnienie. Przepraszam, że muszę wyjaśniać jak dzieciom w przedszkolu, ale niestety nie posiadacie podstawowej wiedzy z chemi, z zakresu szkoły podstawowej, co udowodniliście dobitnie.

H2O to para wodna przegrzana. Musicie niestety uwierzyć mi na słowo, że ma taki sam wzór chemiczny jak woda i lód. Suchy lód niestety nie, bo to inny związek chemiczny. Tak więc przegrzana para wodna (H2O) zostanie nie tyle spalona, co podana do silnika tłokowego o podwyższonym ciśnieniu w obecności innego paliwa, jakim jest węgie (C) podstawowy składnik np. benzyny. Tam pod wpływem wysokiej temperatury i ciśnienia wytwarza się gaz wodny, którego podstawowymi składnikami są: tlenek węgla CO (gaz palny) i wodór (gaz palny). Ten gaz właśnie zostaje spalony w silniku a nie mieszanina tlenu i wodoru. Najistotniejsze jest to, że w opisanej reakcji, tlen zostaje związany z węglem. Gdyby woda została rozłożona na tlen i wodór a następnie zainicjowano by zapłon tej mieszaniny, to zrobiło by się wielkie bum i z silnika niewiele by zostało, jak i z okolicznych zabudowań. Zapytajcie jednak Waszego Pana z chemii. Proszę.

Gdyby któryś z Was zechciał zasilić generator prądu, przepraszam dokładnie powinno być, silnik generatora prądu, to nie zabraniam, tylko pytam po co. Od drewna tańsza jest przecież woda. Obserwacja pewnego zjawiska które jak sam mówił zauważył onegdaj na giełdzie samochodowej w jednym z wynalazków m-ki Żuk czy Tarpan - też to kilkakrotnie widziałem w różnych ustrojstwach - szczególnie spektakularne w Białoruś EO2120. W skrócie chodzi o to ,że przy zalaniu rozgrzanego pracujacego silnika woda nastepuje “niczym nieuzasadniona ” zwyżka obrotów silnika. Zjawisko to jest faktem.

Energia potrzebna do rozkładu wody na CO i H jest równa tej jaką uzyskamy z ich spalenia………. wiec tez nic z tego nie zyskujemy :shock: .

Więc o co chodzi - skad ta zwyzka obrotów ? ( acha Gulak mówi jeszcze że Diesel chodzi mu na wodzie jak benzyniak) - prawdopodobnie zjawisko wyglada tak ,ze w pierwszym momencie spalania mieszanki weglowodorów z dodatkiem pary wodnej zachodzi reakcja endotermiczna rozkładu wody na gazy palne które ulegają dopaleniu w dalszej fazie spalania ładunku w cylindrze - zmniejsza to początkowe ciśnienie w cylindrze oraz strate energii cieplnej poprzez sciany komory spalania ( bo nizsza temperatura) a w dalszej fazie powstałe gazy projekty wentylacji dopalają się wspomagając tym samym suw pracy - uwalniając wcześniej “zjedzoną” energię. Moim zdaniem zachodzi zjawisko tylko i wyłacznie podniesienia sprawności silnika o spalaniu wewnętrznym .  Obserwacja pewnego zjawiska które jak sam mówił zauważył onegdaj na giełdzie samochodowej w jednym z wynalazków m-ki Żuk czy Tarpan - też to kilkakrotnie widziałem w różnych ustrojstwach - szczególnie spektakularne w Białoruś EO2120. W skrócie chodzi o to ,że przy zalaniu rozgrzanego pracujacego silnika woda nastepuje “niczym nieuzasadniona ” zwyżka obrotów silnika. Zjawisko to jest faktem.

Energia potrzebna do rozkładu wody na CO i H jest równa tej jaką uzyskamy z ich spalenia………. wiec tez nic z tego nie zyskujemy :shock: .

Więc o co chodzi - skad ta zwyzka obrotów ? ( acha Gulak mówi jeszcze że Diesel chodzi mu na wodzie jak benzyniak) - prawdopodobnie zjawisko wyglada tak ,ze w pierwszym momencie spalania mieszanki weglowodorów z dodatkiem pary wodnej zachodzi reakcja endotermiczna rozkładu wody na gazy palne które ulegają dopaleniu w dalszej fazie spalania ładunku w cylindrze - zmniejsza to poczatkowe cisnienie w cylindrze oraz strate energii cieplnej poprzez sciany komory spalania ( bo nizsza temperatura) a w dalszej fazie powstałe gazy dopalaja się wspomagając tym samym suw pracy - uwalniając wcześniej “zjedzoną” energię. Moim zdaniem zachodzi zjawisko tylko i wyłacznie podniesienia sprawnosci silnika o spalaniu wewnętrznym .

A teraz link na palnik w którym “pali się” woda. Dokładnie woda wchodzi w reakcję z plazmą, która jest jej inicjatorem. Wiem, że to za trudne dla Was do zrozumienia i nie podejmuję się wytłumaczenia reakcji, ale wierzcie mi działa. Posiadam taki palnik i mogę zademonstrować jego działanie.

A teraz pytanie dla orłów nauk ścisłych. Dlaczego energia na wyjściu hydraulik Radzymin palnika jest czterokrotnie większa niż dostarczona do urządzenia, i nie jest to perpetum mobile.

Pytanie skierowane jest oczywiście do wszystkich, którzy potrafią zrozumieć tabelę z danymi techniczmymi urządzenia.

elementy

masz w domu miedzianą rurkę i palnik lutowniczy. Ja tego nie mam i samo kupienie potrzebnych elementów zajmie mi całe popołudnie. Z tego względu szkoda mi czasu na robienie czegoś zupełnie bez sensu. Nie widzę żadnych argumentów, które miałyby mnie przekonać do poświęcenia mojego czasu i paliwa na tenże eksperyment. Argumentów nie widzę, bo Ty ich nie przedstawiłeś — jedyne co masz do powiedzenia to “sprawdźcie sami, zobaczycie”. Co mamy zobaczyć i DLACZEGO mielibyśmy to zobaczyć, tego już nie napisałeś.

Ładne porównanie…podoba mi się… ale populizm totalny. Co to jest wybuch ? ano - bardzo szybkie spalanie. Na wybuchach w zamkniętej przestrzeni opiera się właśnie praca silnika spalinowego. A dlaczego silnik waży tyle ile waży ? Żeby go nie rozerwało. Prędzej zabije cię tryb ze skrzyni biegów kiedy jadąc 60kmh wrzucisz wsteczny - aniżeli wybuchnie ci silnik na mieszance piorunującej. Przede wszystkim gaz wodny różni się od gazu drzewnego GŁOWNIE ZAWARTOŚCIĄ WODORU. Z drewna mozna uzyskać gaz zbliżony składem do gazu wodnego. Na tym forum było przedstawionych kilka zgazowarek stacjonarnych działających na nadmiarze pary wodnej = uzyskującej (prawie) gaz wodny.

Drugie - ciepło uzyskane ze spalenia wodoru zależy od tego, czy w efekcie otrzymamy parę wodną, czy ciekłą wodę. Jeżeli ciekłą wodę, to spalenie 1 m3 czadu i wodoru da prawie identyczną ilość energii. Jeżeli wodór hydraulik Marki spalimy do wody gazowej czad da więcej energii. Zatem podwyższanie zawartości wodoru w gazie przeznaczonym do silnika spalinowego nie ma najmniejszego sensu

Podana kalorycznośc gazu drzewnego z całą pewnością jest zaniżona z powodu użycia powietrza do zgazowania Po poszperaniu na tym forum mozna znaleźć “patenty” na znaczne podwyższenie tej kaloryczności.

Eksperyment który proponujesz to nie tyle sposób na uzyskanie gazu wodnego, co reforming paliwa parą wodną. Niestety, energetyczne całkiem bezsensowny. Do jego przeprowadzenia należy dostarczyć tyle energii, o ile wyższa jest kaloryczność uzyskanego wodoru. Bilans wychodzi na zero.

Administrator tego forum z całą pewnością robi wszystko, aby osoba kupująca jego książkę uzyskała maximum informacji.

Ludzie pchają do silników wszystko co się pali lub nie pali - olej roślinny, benzynę, naftę lotniczą, nitro, gaz ziemny, LPG, WODÓR, metan - jeśli oglądasz Wiadomości to wiesz że ten ostatni jest bardzo wybuchowy i zabił więcej osób - tyle że żadna nie zginęła w samochodzie tak zasilanym.

O ile nie doczekam się odpowiedzi na powyższe pytania i poparcia projekty wentylacji zarzutów wyrażonych na początku dyskusji (naciąganie gości strony) i tych późniejszych (kwestia liczby oktanowej / wartości opałowej, żywotności silnika, etc.) jest to ostatnia wypowiedź z mojej strony.

sterowanie

na załączonych zdjęciach widać je po prawej stronie regulatora ładowania które mają sterować pracą dmuchawy czyli zacząć rozładowywanie pieca po osiągnięciu temperatury . Piece były używane i w każdym inaczej była podłączona dmuchawa wiec do każdego pieca doprowadziłem nowe zasilanie nie zależne od taryfy i na razie dmuchawy włączam przez bezpiecznik w skrzynce .

Moje pytanie to jak ma być wpięta w instalacje dmuchawy cewka która jest w piecu i jaka jest zasada jej działania tzn sterowania dmuchawą tak aby dmuchawy chodziły tylko przy ciepłym piecu Ale sugeruję ci podłączyć dmuchawy przez sterownik ( termostat) pokojowy, umieszcony na przeciwległej ścianie, aby mieć stałą temperaturę w pomieszczeniu i szanować energię.

Sterowanie należy podłączyć w szereg z termostatem bimetalicznym np. 40 stC. zamontowanym gdzieś na wsadzie akumulacyjnym. Jeśli jest to kapilara wsadzona w rezystorze (i całość zaizolowana termicznie) to jest to 2-gi sposób sterowania ładowaniem pieca. Możliwym przy zasilaniu zewnętrznym (podasz zasilanie, piec się wyłączy).

To nie steruje wentylatorem. Nie wiem czy to kapilary , wygląda to na cewkę nawiniętą na rurkę ceramiczną , a w rurce jest metalowa bańka od której idzie pojedynczy drut najpierw zwinięty w zwój a następnie do regulatora ładowania z którego wychodzi kolejny pojedynczy drut i prowadzi do wnętrza pieca przypuszczam że do jakiejś sondy schowanej w w w wkładzie pieca.

Jeśli chodzi o ładowanie to wszystko jest ok piece ładują się zgodnie z tym co ustawię . Przewody od tzw. cewki są w tej chwili nie podłączone i piece funkcjonują.

Do tych piecy powinien być układ zewnętrzny z regulacją temperatury w pomieszczeniu.

Może kolega kupił piece z innego źródła niż ja (ja wziąłem od speców którzy to zwożą z Niemiec), ale proszę sprawdzić czy ładowanie działa poprawnie. W naszych piecach zmieniono lokalizację kapilar głównych tak, że piece nigdy się.

Po prostu panowie je do transportu rozbierali na części a później składali wedle potrzeby.

Te opisane “bańki” być może są tymi termostatami bimetalicznymi.

wiodący

Strona niemiecka, stosująca inną metodologię obliczeniową, podała natomiast, że wartość obrotów handlowych w 2013 roku wyniosła 78,1 mld euro. Zdaniem statystyków niemieckich to jednak Niemcy odnotowały w handlu z Polską nadwyżkę w wysokości 6,5 mld euro. “Gdy polska firma zamawia w Chinach partię butów, a przesyłka trafia do Polski przez niemiecki port w Hamburgu, Niemcy rejestrują tę transakcję jako niemiecki eksport do Polski” - wyjaśnił Robak ten statystyczny paradoks.

Za zjawisko pozytywne polscy dyplomaci uznali rosnącą liczbę polskich firm działających i inwestujących w Niemczech. Wartość inwestycji polskich w Niemczech ambasada RP ocenia na 1,3 mld euro. To już nie tylko duże firmy, jak koncern paliwowy Orlen czy firmy informatyczne, lecz także setki małych i średnich przedsiębiorstw - powiedział Robak.

Wśród przykładów wymienił producenta okien z Bytowa - DRUTEX. Obecna od 1999 roku na rynku niemieckim firma osiągnęła w 2013 roku w handlu z Niemcami 35,7 mln euro. Dzięki jakości, krótkim terminom dostaw oraz sprawnemu serwisowi z powodzeniem konkurujemy z niemieckimi producentami - powiedział w rozmowie z PAP prezes spółki Leszek Gierszewski.

Sukcesy na niemieckim rynku odnoszą też producenci polskiej żywności. Sprzedali oni w zeszłym roku żywność za 4,5 mld euro - o 9 proc. więcej niż w 2012 roku. To tyle samo, ile zarabiamy na eksporcie samochodów i części samochodowych - mówią polscy dyplomaci.

Pomimo większej ostatnio aktywności polskiego kapitału utrzymuje się olbrzymia dysproporcja pomiędzy wartością niemieckich inwestycji w Polsce - blisko 26 mld euro - a polskimi inwestycjami w Niemczech.
jako wirtualna konstrukcja umysłu, więc nie do końca jest to problematyczne, bo przecież ikonka na pulpicie komputera jest tak samo wirtualna i nikt nie kwestionuje jej istnienia. Dlatego też napisałem, że zredukowałbym polietylen to do problemu tego świata vs zaświaty bo oddzielenie ” empiryczne rzeczywistego” polipropylenu od „wirtualnego” wydaje mi się jest kwestią właśnie redukowania do dzieł człowieka, dzieł natury, rzeczy zgodnych z prawami fizyki, biologi itd itd. To wszystko leży w granicach poznawczych intelektu, wszystko co można stworzyć za pomocą mowy i sobie wyobrazić poliamidy. To co niewyobrażalne, jest równocześnie niezgodne z zasadami delrinu mowy.
Wyobraźmy sobie, że teraz nagle fizycy odkrywają reguły rządzące światem cząsteczek elementarnych. Mogą to zrobić na dwa sposoby: albo wyjaśnić wszystko wedle obecnie znanych nam reguł gramatycznych, czyli stosunki podmiot i przedmiot przyczyna i skutek, czas i przestrzeń, ilość i jakość albo plexi obecnie znane nam reguły i stworzyć całkiem nowe wyobrażenia i nowy język (uważa, że te reguły mamy już wpisane genetycznie w nasz rozum, czyli coś o czym wspominał Kant). Nie da się wedle obecnych reguł gramatycznych wytłumaczyć istnienia cząsteczki w dwóch miejscach równocześnie dlatego też to Przekraczanie można nazwać „zaświatem” bo ewolucyjnie zmieniamy konstrukcje swojego umysłu tak aby mógł odkryć nową formę istnienia. To czy to jest możliwe, wykonalne i kiedykolwiek się udało/uda jest chyba podstawowym zagadnieniem metafizycznym, bo człowiek jest albo częścią Absolutu i posiada jego potencje które tylko musi odkryć, poliwęglan albo jest tylko przedmiotem Absolutu ertanolu, czyli istnieją potencje niepoznawalne dla nas w naszym świecie.

Wtedy mielibyśmy do jego opisu język geometrii i wtedy moglibyśmy wiedzieć o tym świecie wszystko bo trójkąty są proste, tak na prawdę ciągle istniał by tylko ten trójkątny świat i nic poza nim ale gdybyśmy jak w moim wywodzie chcieli poznać długość przeciwprostokątnej krawędzi tego świata musielibyśmy najpierw stworzyć język do opisu tego trójkąta, na czym polega tworzenie języka delrin? To proste na dzieleniu świata na fragmenty poliwęglanu i nadawanie im nazw ertanol, a więc podzielmy nasz świat na krawędzie i środek i mamy dwa słowa które są jednak w zależności między sobą, krawędzie są na zewnątrz środka, a środek pomiędzy krawędziami. Czy one na prawdę istnieją to jest nieistotnie bo to kwestia plexi umowna, zależy co rozumiemy przez istnienie.
Jest jednak jeszcze wiele zależności między słowami na które dzielimy trójkąty bo język to narzędzie do dzielenia i rządzenia światem w myśl zasady dziel i rządź, takimi zależnościami jest na przykład to że jeżeli są w trójkącie jakieś przyprostokątne to musi być i przeciwprostokątna i jej długość do kwadratu równa się sumie długości przyprostokątnych do kwadratu polipropylen tak jest zawsze.
Ale gdyby świat był czymś czego nie da się tak łatwo podzielić jak trójkąta gdzie wszystko do siebie tak idealnie pasuje gdyby miał Polskę, Szwecję, Włoch i Grecję to kwestią umowną byłoby gdzie się zaczyna jedno a kończy drugie ale od tego jak się umówimy dużo zależy bo nie wystarczy podzielić trzeba tak podzielić żeby móc rządzić więc jeżeli na przykład stoi rower i ja go pierwszy raz widzę to muszę go sobie jakoś podzielić słowami jeżeli go podzielę na siodełko i resztę to raczej nie przejadę się nim muszę go tak podzielić żeby muc się śmignąć ale czy coś się zmieni jeżeli wszystko sobie w tym rowerze ponazywam czy to że powiem : niech to się nazywa koło to te koło stworzę. To nie istotne bo to jałowe bo tak naprawdę chciałem się tylko przejechać.
Chodzi mi o to że język nauki to język do dzielenia jak każdy jeżeli sobie wyodrębnię grawitację to czy wtedy znaczy że ona istnieje a jakbym przez grawitację rozumiał to co teraz się przez nią rozumie i coś jeszcze? Tak jak w języku jakichś tam Indian polietylen którzy jak mówią drzewo to niekoniecznie rozumieją przez to samo co my ale też kawałek ziemi wokół . Nie wiem, nie doczytałem jeszcze poliwęglan Warszawa ale poezja jak i cała sztuka zajmuje się już chyba przekraczaniem. Czyli poznajemy tzw głębię, to czego intelekt jak i zmysły poznać bez niej nie potrafią (intelekt i zmysły stwierdzają tylko istnienie ” powierzchniowe” świadomości ale jej głębsze stany są już kwestią przekraczania, czyli jakiś mistycznych doznań dzięki np. medytacji). Człowiek doświadczający Katharsis odkrywa nowy wcześniej nieznany stan emocjonalny dlatego wszelka mistyka/sztuka wydaje się stać wyżej niż racjonalizm lub empiryzm. Nazwałbym to syntezą racjonalizmu i empiryzmu albo materializmu i idealizmu.

Podejrzewam, że tu siedzi bomba z opóźnionym zapłonem rozsadzająca całą tę misterną konstrukcję. Jaką regułę gramatyczną delrin naruszam pisząc zdanie: „Pegaz jest to skrzydlaty koń”. Podejrzewam, że pewnie raczej chodzi o jakąś regułę empiryzmu np. to, że nikt czegoś takiego nie widział. A wtedy to już nie gramatyka poliwęglan komorowy jest tutaj wiodąca.

„Czy to co istnieje poza poznawalnym poliuretan (zmysły, intelekt) jest częścią tego poznawalnego świata i jest kwestią czasu kiedy zostanie poznane, czy jest już czymś oddzielnym?

jako wirtualna konstrukcja umysłu, więc nie do końca jest to problematyczne, bo przecież ikonka na pulpicie komputera jest tak samo wirtualna i nikt nie kwestionuje jej istnienia. Dlatego też napisałem, że zredukowałbym polietylen to do problemu tego świata vs zaświaty bo oddzielenie ” empiryczne rzeczywistego” polipropylenu od „wirtualnego” wydaje mi się jest kwestią właśnie redukowania do dzieł człowieka, dzieł natury, rzeczy zgodnych z prawami fizyki, biologi itd itd. To wszystko leży w granicach poznawczych intelektu, wszystko co można stworzyć za pomocą mowy i sobie wyobrazić poliamidy. To co niewyobrażalne, jest równocześnie niezgodne z zasadami delrinu mowy.
Wyobraźmy sobie, że teraz nagle fizycy odkrywają reguły rządzące światem cząsteczek elementarnych. Mogą to zrobić na dwa sposoby: albo wyjaśnić wszystko wedle obecnie znanych nam reguł gramatycznych, czyli stosunki podmiot i przedmiot przyczyna i skutek, czas i przestrzeń, ilość i jakość albo plexi obecnie znane nam reguły i stworzyć całkiem nowe wyobrażenia i nowy język (uważa, że te reguły mamy już wpisane genetycznie w nasz rozum, czyli coś o czym wspominał Kant). Nie da się wedle obecnych reguł gramatycznych wytłumaczyć istnienia cząsteczki w dwóch miejscach równocześnie dlatego też to Przekraczanie można nazwać „zaświatem” bo ewolucyjnie zmieniamy konstrukcje swojego umysłu tak aby mógł odkryć nową formę istnienia. To czy to jest możliwe, wykonalne i kiedykolwiek się udało/uda jest chyba podstawowym zagadnieniem metafizycznym, bo człowiek jest albo częścią Absolutu i posiada jego potencje które tylko musi odkryć, poliwęglan albo jest tylko przedmiotem Absolutu ertanolu, czyli istnieją potencje niepoznawalne dla nas w naszym świecie.

Wtedy mielibyśmy do jego opisu język geometrii i wtedy moglibyśmy wiedzieć o tym świecie wszystko bo trójkąty są proste, tak na prawdę ciągle istniał by tylko ten trójkątny świat i nic poza nim ale gdybyśmy jak w moim wywodzie chcieli poznać długość przeciwprostokątnej krawędzi tego świata musielibyśmy najpierw stworzyć język do opisu tego trójkąta, na czym polega tworzenie języka delrin? To proste na dzieleniu świata na fragmenty poliwęglanu i nadawanie im nazw ertanol, a więc podzielmy nasz świat na krawędzie i środek i mamy dwa słowa które są jednak w zależności między sobą, krawędzie są na zewnątrz środka, a środek pomiędzy krawędziami. Czy one na prawdę istnieją to jest nieistotnie bo to kwestia plexi umowna, zależy co rozumiemy przez istnienie.
Jest jednak jeszcze wiele zależności między słowami na które dzielimy trójkąty bo język to narzędzie do dzielenia i rządzenia światem w myśl zasady dziel i rządź, takimi zależnościami jest na przykład to że jeżeli są w trójkącie jakieś przyprostokątne to musi być i przeciwprostokątna i jej długość do kwadratu równa się sumie długości przyprostokątnych do kwadratu polipropylen tak jest zawsze.
Ale gdyby świat był czymś czego nie da się tak łatwo podzielić jak trójkąta gdzie wszystko do siebie tak idealnie pasuje gdyby miał Polskę, Szwecję, Włoch i Grecję to kwestią umowną byłoby gdzie się zaczyna jedno a kończy drugie ale od tego jak się umówimy dużo zależy bo nie wystarczy podzielić trzeba tak podzielić żeby móc rządzić więc jeżeli na przykład stoi rower i ja go pierwszy raz widzę to muszę go sobie jakoś podzielić słowami jeżeli go podzielę na siodełko i resztę to raczej nie przejadę się nim muszę go tak podzielić żeby muc się śmignąć ale czy coś się zmieni jeżeli wszystko sobie w tym rowerze ponazywam czy to że powiem : niech to się nazywa koło to te koło stworzę. To nie istotne bo to jałowe bo tak naprawdę chciałem się tylko przejechać.
Chodzi mi o to że język nauki to język do dzielenia jak każdy jeżeli sobie wyodrębnię grawitację to czy wtedy znaczy że ona istnieje a jakbym przez grawitację rozumiał to co teraz się przez nią rozumie i coś jeszcze? Tak jak w języku jakichś tam Indian polietylen którzy jak mówią drzewo to niekoniecznie rozumieją przez to samo co my ale też kawałek ziemi wokół . Nie wiem, nie doczytałem jeszcze poliwęglan Warszawa ale poezja jak i cała sztuka zajmuje się już chyba przekraczaniem. Czyli poznajemy tzw głębię, to czego intelekt jak i zmysły poznać bez niej nie potrafią (intelekt i zmysły stwierdzają tylko istnienie ” powierzchniowe” świadomości ale jej głębsze stany są już kwestią przekraczania, czyli jakiś mistycznych doznań dzięki np. medytacji). Człowiek doświadczający Katharsis odkrywa nowy wcześniej nieznany stan emocjonalny dlatego wszelka mistyka/sztuka wydaje się stać wyżej niż racjonalizm lub empiryzm. Nazwałbym to syntezą racjonalizmu i empiryzmu albo materializmu i idealizmu.

Podejrzewam, że tu siedzi bomba z opóźnionym zapłonem rozsadzająca całą tę misterną konstrukcję. Jaką regułę gramatyczną delrin naruszam pisząc zdanie: „Pegaz jest to skrzydlaty koń”. Podejrzewam, że pewnie raczej chodzi o jakąś regułę empiryzmu np. to, że nikt czegoś takiego nie widział. A wtedy to już nie gramatyka poliwęglan komorowy jest tutaj wiodąca.
To pozytywny bilans, ale biorąc pod uwagę takie czynniki jak niskie płace i koszty produkcji w Polsce, powinien wyglądać dużo lepiej.Może byłby lepszy, gdyby nie dziwne zorientowanie polityczne, które nakazuje wielu widzieć w Niemczech zagrożenie,a w USA przyjazne państwo. Niektórzy nie kapują,.
„Czy to co istnieje poza poznawalnym poliuretan (zmysły, intelekt) jest częścią tego poznawalnego świata i jest kwestią czasu kiedy zostanie poznane, czy jest już czymś oddzielnym?
Czy te Polskie firmy to Polki podmywające znięzdołężniałych esesmanów i volksdeutschów ? A może 2mln gastarbeiterów pracujących na budowach albo u bauerów? często na czarno? To jest ten sukces Rudego?
Poliwęglan lity jest odporny,twardy,a zarazem łatwo poddaje się obróbce:kształtowaniu,cięciu itd. Ma zastosowanie w reklamie oraz w różnych dziedzinach przemysłu: produkcji urządzeń przemysłowych, motoryzacji itp.
Szczególną cechą poliwęglanu litego jest jego niezwykła wytrzymałość ( 300 razy odporniejszy na uderzenia od szkła). Przy zastosowaniach zewnętrznych zalecane jest użycie poliwęglanu litego plexi Warszawa
z filtrem UV.
Płyty kanalikowe z polipropylenu to lekkie i sztywne płyty przypominające tekturę. Są one odporne na chemikalia i na warunki atmosferyczne. Mają dobre parametry izolacyjne. Ich zaletą jest łatwa obróbka. Na płytach pp jest możliwość umieszczania aplikacji graficznych obróbka tworzyw sztucznych
poprzez drukowanie lub wyklejanie foliami są dwustronnie moletowane, co powoduje zmniejszoną widoczność zarysowań powierzchni.
Są odporne w niskich temperaturach, nawet w przypadku działania znacznych sił.
Ich zaletą jest wodoodporność oraz odporność na większość popularnych rozpuszczalników i składników farb. Płyty posiadają certyfikaty wymagane dla placów zabaw np. huśtawki, siedziska karuzeli , ścianki wspinaczkowe oraz dopuszczenia do kontaktu z żywnością. duża przezroczystość - zwłaszcza w zakresie światła płyty poliwęglanowi
• ultrafioletowego ((przepuszcza 90 – 99% światła widzialnego)
• odporność na działanie ultrafioletu, dzięki czemu nie występuje proces żółknięcia materiału
• łatwość obróbki, tworzywo posiada własności termoplastyczne
• maksymalna temperatura użytkowania 70 °C
• temperatura mięknienia 80 °C
proces relaksacji tekstolit
• (wyżarzania materiału - odpuszczania wewnętrznych naprężeń po procesie

Poliwęglan lity jest odporny,twardy,a zarazem łatwo poddaje się obróbce:kształtowaniu,cięciu itd. Ma zastosowanie w reklamie oraz w różnych dziedzinach przemysłu: produkcji urządzeń przemysłowych, motoryzacji itp.
Szczególną cechą poliwęglanu litego jest jego niezwykła wytrzymałość ( 300 razy odporniejszy na uderzenia od szkła). Przy zastosowaniach zewnętrznych zalecane jest użycie poliwęglanu litego plexi Warszawa
z filtrem UV.
Płyty kanalikowe z polipropylenu to lekkie i sztywne płyty przypominające tekturę. Są one odporne na chemikalia i na warunki atmosferyczne. Mają dobre parametry izolacyjne. Ich zaletą jest łatwa obróbka. Na płytach pp jest możliwość umieszczania aplikacji graficznych obróbka tworzyw sztucznych
poprzez drukowanie lub wyklejanie foliami są dwustronnie moletowane, co powoduje zmniejszoną widoczność zarysowań powierzchni.
Są odporne w niskich temperaturach, nawet w przypadku działania znacznych sił.
Ich zaletą jest wodoodporność oraz odporność na większość popularnych rozpuszczalników i składników farb. Płyty posiadają certyfikaty wymagane dla placów zabaw np. huśtawki, siedziska karuzeli , ścianki wspinaczkowe oraz dopuszczenia do kontaktu z żywnością. duża przezroczystość - zwłaszcza w zakresie światła płyty poliwęglanowi
• ultrafioletowego ((przepuszcza 90 – 99% światła widzialnego)
• odporność na działanie ultrafioletu, dzięki czemu nie występuje proces żółknięcia materiału
• łatwość obróbki, tworzywo posiada własności termoplastyczne
• maksymalna temperatura użytkowania 70 °C
• temperatura mięknienia 80 °C
proces relaksacji tekstolit
• (wyżarzania materiału - odpuszczania wewnętrznych naprężeń po procesie
Kierownik wydziału ekonomicznego ambasady w Berlinie Tomasz Kalinowski zwrócił uwagę na korzystny wpływ członkostwa w Unii Europejskiej na kondycję ekonomiczną Polski. Od wejścia do UE w 2004 roku skumulowany wzrost polskiego PKB wyniósł 48,5 proc., podczas gdy w Niemczech w tym samym okresie tylko 13,8 proc. Polski eksport do Niemiec podwoił się w tym czasie; podobna była dynamika eksportu niemieckiego do Polski.

temperatura

Rozmawiałem ze znajomym “gazownikiem”.

Mówił, że wszystko zależy od jakości gazu. Jak im spada ciśnienie w sieci dopuszczają chyba jak dobrze pamiętam azotu. Kaloryczność gazu spada i piec pali więcej.

Ale druga sprawa, to mimo, że są takie same nastawy, może być lekki wiatr, lub inne czynniki które mogą spowodować, że piec więcej spali.

Ja w tamtym roku grzałem pierwszy sezon, też były cyrki z dogrzewaniem. Teraz jest lepiej i rachunki trochę mniejsze o ok 50 zł. Jeśli nie masz grzanej góry, to ciepło ci tam tez ucieka i powstają straty co może mieć wpływ na prace regulatora i zużycie gazu.

Pierwszy rok, codziennie spisywałem licznik, czytałem fora jak ludzie ustawiają piec by spalił o 0,5 m gazu mniej itd. Ale jak byś nie ustawiał i co nie robił piec swoje musi spalić, jak chce się mieć ciepło. Regulacje i różne ustawienia dużego efektu nie dawały. Rozmawiałem ze znajomym “gazownikiem”.

Mówił, że wszystko zależy od jakości gazu. Jak im spada ciśnienie w sieci dopuszczają chyba jak dobrze pamiętam azotu. Kaloryczność gazu spada i piec pali więcej.

Ale druga sprawa, to mimo, że są takie same nastawy, może być lekki wiatr, lub inne czynniki które mogą spowodować, że piec więcej spali.

Ja w tamtym roku grzałem pierwszy sezon, też były cyrki z dogrzewaniem. Teraz jest lepiej i rachunki trochę mniejsze o ok 50 zł. Jeśli nie masz grzanej góry, to ciepło ci tam tez ucieka i powstają straty co może mieć wpływ na prace regulatora i zużycie gazu.

Pierwszy rok, codziennie spisywałem licznik, czytałem fora jak ludzie ustawiają piec by spalił o 0,5 m gazu mniej itd. Ale jak byś nie ustawiał i co nie robił piec swoje musi spalić, jak chce się mieć ciepło.  i różne ustawienia dużego efektu nie dawały. W przypadku 430 funkcja “Podłączenie” daje optimum.

W przypadku 470 “włączenie temperatury pokojowej”. Czy chodzi o korektę?

Czy Podłączenie (430) = korekta (470).

Swoją drogą te instrukcje pisane są chyba przez humanistów, którzy nie mają nic wspólnego z inżynierią, usługi a tym bardziej z kotłami.

obieg

Tworzenie drugiego obiegu informacji czy publicystyki będzie jak znalazł na czasy trudniejsze które nadchodzą. Sposób wyeliminowania Tv Trwam z platformy cyfrowej najlepiej o tym świadczy. Wysłuchałem obrad komisji sejmowej i na 95% zarzutów o nieobiektywizmy Przewodniczący Krajowej Rady nie odpowiedział. Tłumaczył to faktem że sprawa będzie rozstrzygana w sądzie.

Najgorszym jest to że z moich podatków i opłat tacy ludzie są utrzymywani a ja mogę tylko zakląć pod nosem.Podział mediów niezwykle korzystny dla komunistów miał miejsce po okrągłym stole. Zarówno stacje telewizyjne, radiowe jak i gazety w zdecydowanej większości zostały przejęte przez byłych komunistów i zaprzęgnięte do walki o ich interesy.

Do władzy powinna dojść prawica i zająć się rynkiem medialnym na poważnie, a media służące obecnie jako agentura obcych państw powinny być pozbawione licencji i koncesji. Bez wolnych i niezależnych mediów nie można mówić o demokracji, tak jak się to dzieje obecnie w Polsce, gdzie 90% mediów nie zajmuje się rozliczaniem rządzących ale krytykowaniem opozycji i innymi bzdurami dla odwrócenia uwagi publiczności.Pozostaje jeszcze droga, społecznego zebrania 100tys podpisów protestujących przeciwko dyskryminacji prawicowych dziennikarzy w mediach publicznych.Następnie należy złożyć skargę do Parlamentu Europejskiego. Grożą Orbanowi, niech pogrożą Tuskowi. Ten temat potrzeba nagłaśniać poza Polską. prześladowanej przez PiS wiekszosci. W podziemiu nie zamierzamy jak tzw. prawica (za takowa jej nie uwazam, przypominaja mi jej poglady lewackie, homosos mentalny) bywac bo kochamy zycie i swiat, ktory wokol nas pieknieje i coraz mniej przypomina PRL. Tamte czasy przypominaja mi na nieszczęście ci, ktorzy nazywaja siebie prawica. Jeden glos, jeden jak spod sztancy (brzydki) czlowiek – jesli chcecie zejdzcie do podziemi prosze, przestaniecie przypominać mi te geby ubeckie i dziennikarzy rezimowych, ktorzy na szczescie mieli dobra dykcje i nie robili bledow jak dzisiejsi mlodzi dziennikarze w odmianie rzeczowników przez pryzpadki. Desant kresowy na srodki masowego przekazu nastapil i polski sie rusyfikuje. Nie udalo sie tego ruskim za komuny a ci umiłowani kresowianie jezyk polski dzis niszcza. I jeszcze twierdza, ze nienawidza Rosji!A to zartownisie!

kolektor

Kupiłem dwa grzejniki panelowe i próbowałem zrobić z nich kolektor. Kupiłem je tanio, wyglądały nieźle, ale okazało się, że pod farbą miały dziurki i przeciekają. I doszedłem do wniosku, że wydam więcej pieniędzy i zrobię kolektor z miedzi. W związku z tym mam pytanie: mój układ ma działać grawitacyjnie i może ktoś by mi doradził z własnego doświadczenia jak ma być zbudowany kolektor klimatyzacji żeby były jak najlepsze osiągi?na temat całej instalacji (zawory, zabezpieczenia, gdzie montować odpowietrzniki itp.)

Wracając do rzeczy jako , że nie posiadam dużych funduszy na wykonanie instalacji zamierzam wykorzystać stary wymiennik CWU który aktualnie podłączony jest do pieca C.O. Nie chce dużo ingerować z istniejącą instalację więc przyszedł mi do głowy taki pomysł żeby podłączyć mały zbiornik ok 60-80L z wykonaną wężownicą wg. opisów kolegów (rurka miedź fi 15 ok. 10m). Mały zrobiony własnoręcznie zbiornik wpiąć w zasilanie istniejącego zbiornika. Na wyjściu istniejącego bojlera zrobić pętlę do małego bojlera w ok 1/3 wys. Pozwoli to na grawitacyjny obieg wody w obu zbiornikach jak również dobre mieszanie się wody. Myślę nad wykorzystaniem puszek alu po piwie czy red bull.

Odstępy między rzędami puszek około 5cm na wełnie czy styropianie pod rurkami można byłoby dać jakąś warstwę odblaskową typu lustro, które odbijałoby promienie słoneczne i dogrzewało dolną cześć puszek. Nie wiem tylko czy rurka miedziana wewnątrz puszek nagrzewałaby się tak samo dobrze jak wtedy gdy jest ona na całej długości przylutowana do płaskiego absorbera. W końcu jest tam tylko rozgrzane powietrze które nie jest dobrym przewodnikiem ciepła.  Najkorzystniejszym sposobem jest zastosowanie kolektorów słonecznych. Dostępne są dwa rodzaje kolektorów: - płaskie, -próżniowe rurowe. Najkorzystniejsze parametry  klimatyzacji zapewnia kolektor próżniowy rurowy, z wymiennikiem typu Heat Pipe.

Kolektory próżniowe mają zdecydowanie lepsze uzyski energii słonecznej, w okresach przejściowych oraz w zimie. Kolektory te, znajdują szerokie zastosowanie, w układach przygotowania ciepłej wody użytkowej i w układach wspomagania ogrzewania. Może kiedyś sam takie kupię i zamontuję, ponieważ kolektory próżniowe niewątpliwie mają swoje zalety. Ale dziś też prawda jest taka, że Niemiec może po miesiącu pracy zakupić taki zestaw próżniowy za 9 tys a ile miesięcy musi pracować na to przeciętny Kowalski z nad Wisły ?? Ile ?? no właśnie i tu jest problem i chyba jesteśmy skazani na tańsze rozwiązania .. te domowe. mamy sporo słońca ale łapanie go takim kosztem.. sorry no chciał bym aby mnie było stać ale tak nie jest. Więc live is brutal i budujemy kolektor płaski, nieco przewymiarowany ( bo nie mamy farby tinox lub sunselect  ) i nie liżemy cukierka przez szybę jakim jest kolektor próżniowy.

tlenek węgla

Może ktoś wie albo wydedukuje co sie dzieje na dłuższą metę z tlenkiem węgla, który ucieknie do atmosfery. Wiemy co powoduje dwutlenek węgla, wiemy co niszczy ozon i po co on jest a co z tlenkiem węgla? Czy w końcu znika, czy gdzieś sie magazynuje, czy coś niszczy? Jak działa na człowieka w wiekszym stężeniu to też wiemy. Przytaczam oryginalny tekst angielski :

“Carbon monoxide is present in Earth’s atmosphere at very low concentrations. A typical concentration of CO in Earth’s troposphere is around 100 ppb (parts per billion; meaning one hundred out of every billion air molecules is carbon monoxide), although especially clean air can have concentrations as low as 50 ppb. Carbon monoxide has a typical “lifespan” of several months in Earth’s atmosphere. The gas eventually reacts with oxygen (O2) to form carbon dioxide (CO2).”

Wynika z niego, ze CO jest obecny w troposferze w ilości 100 części na miliard, czyli bardzo niewiele. Reaguje w atmosferze z tlenem, tworząc
po paru miesiącach CO2, jest więc względnie nietrwałym gazem.
(tym samym natura “robi porządek” z trucizną). Wyrażam moją wdzięczność kol. Henrys-owi za takie rzeczowe opisanie problemu. Nie były mi te informacje potrzebne w związku z instalację HG ale ze zwykłym spalaniem drewna przy niedoborze powietrza.
Miałem dylemat czy nie za bardzo szkodzę środowisku paląc w kominku z płaszczem wodnym w ten sposób, że na noc jest tak mocno tłumiony dopływ powietrza, że żar utrzymuje się do rana i wystarczy tylko podłożyć drewna i otworzyć powietrze by się paliło dalej. Tlenek węgla to jedno, ale ograniczając dopływ powietrza doprowadzasz do tego, że w kominku odbywa się piroliza. A zatem przez komin ulatuje nie tylko tlenek węgla, ale też wszelkiego rodzaju smoły. Pewnie połowa jest mniej lub bardziej rakotwórcza. No i komin Ci zakleja, co może spowodować nie tylko jego zatkanie, ale też pożar.

Następna strona »